piątek, 11 września 2020

Szkoda z OC wyrządzona przez pasażera przy wysiadaniu

Właścicielowi pojazdu poszkodowanego przysługuje odszkodowanie z OC posiadacza pojazdu sprawcy, jeżeli pasażer tego pojazdu wyrządził szkodę podczas wysiadania z pojazdu (lub wsiadania). Tak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z dnia 15.11.2018 r. w sprawie C-648/17 TSUE orzekł, że stanowisko ubezpieczycieli nie uznające odpowiedzialności w takich przypadkach jest błędne.

Dość często zdarza się, że na parkingu pod sklepem, podczas wysiadania z pojazdu przez pasażera dochodzi do uderzenia w drzwi sąsiedniego pojazdu (zaparkowanego lub poruszającego się). Ubezpieczyciele w takiej sytuacji często odmawiają wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego. Uznają, że pasażer jest nie jest kierowcą ani posiadaczem pojazdu, a więc szkody wyrządzone przez niego nie są objęte tym ubezpieczeniem.

Szkoda przy wysiadaniu

Sprawa dotyczyła sytuacji, która wydarzyła się na Łotwie. Na parkingu przed supermarketem, pasażer przy wysiadaniu uderzył drzwiami o zaparkowany obok pojazd, powodując jego uszkodzenie. Kierowcy obu pojazdów podpisali wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym. Kierowca pojazdu, z którego wysiadał pasażer uznał swoją winę, jednocześnie wskazując, że szkodę spowodował ów pasażer. Właściciel uszkodzonego pojazdu zgłosił szkodę z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej właściciela pojazdu, z którego wysiadał sprawca. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Uznał, że szkoda powstała bez związku z „ruchem pojazdu mechanicznego”, a nadto nie ponosi odpowiedzialności za działania osoby będącej jedynie pasażerem pojazdu, a nie jego kierowcą. Właściciel pojazdu, którego pasażer spowodował uszkodzenie, sam zapłacił odszkodowanie, po czym pozwał ubezpieczyciela o jego zwrot. W pierwszej instancji wygrał, ale sąd apelacyjny zmienił wyrok i oddalił powództwo, przyjmując argumenty podnoszone przez ubezpieczyciela. Właściciel nie dał za wygraną i odwołał się do łotewskiego Sądu Najwyższego. Tez z kolei zwrócił się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym. W szczególności chodziło mu o ustalenie, czy badana sytuacja, tj. wysiadanie z pojazdu podczas postoju, mieści się w używanym przez dyrektywę pojęciu „ruchu pojazdu mechanicznego."

Szkoda wyrządzona przez pasażera – odszkodowanie z OC ppm

Odpowiedź Trybunału była jednoznaczna i korzystna dla poszkodowanych. Trybunał uznał, że pojęcie „ruchu pojazdu mechanicznego” należy rozumieć szeroko i jest nim każde użytkowanie pojazdu zgodne z jego funkcją jako środka transportu. Wsiadanie czy wysiadanie z pojazdu należy niewątpliwie do korzystania z niego jako środka transportu. Trybunał stwierdził także, że przepisy dyrektywy nr 72/166/EWG nie pozwalają na ograniczenie odpowiedzialności z ubezpieczenia OC pojazdu tylko do szkód wyrządzonych przez kierowcę tego pojazdu. Skoro czynności takie jak wsiadanie czy wysiadanie z pojazdu stanowią użytkowanie pojazdu jako środka transportu, to oczywistym jest, że osobą użytkującą pojazd jest nie tylko kierowca, ale także pasażer. Oznacza to, że szkoda wyrządzona przez pasażera podczas wysiadania z pojazdu co do zasady także jest objęta ubezpieczeniem OC posiadacza pojazdu. Trybunał podkreślił, że przepisy krajowe oraz postanowienia umowne, które wyłączałyby lub ograniczały w takich sytuacjach odpowiedzialność ubezpieczyciela, są nieskuteczne ze względu na ich sprzeczność z dyrektywą nr 72/166/EWG.

Podsumowanie

Wyrok TSUE, chociaż stanowił odpowiedź na pytanie sądu łotewskiego, należy zaznaczyć iż znajdzie zastosowanie również w naszych warunkach. W chwili pisania tego artykułu, a więc we wrześniu 2020 r. ubezpieczyciele nadal odmawiają wypłaty odszkodowania w takich przypadkach. Ostatnio do Versus trafił klient, któremu STU Ergo Hestia S.A. odmówiła wypłaty odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez wysiadającego pasażera pojazdu, którego kierowca zaparkował pod sklepem. I to pomimo, iż od wyroku TSUE upłynęły prawie 2 lata!

Link do wyroku: Wyrok TSUE C-648/17

piątek, 31 maja 2019

Koszt prywatnej opinii w procesie cywilnym.

W dniu 29.05.2019 r. zapadł ważny Wyrok SN dotyczący możliwości dochodzenia przed sądem kosztów wydatkowanych na prywatną opinię sporządzoną przed wdaniem się w spór sądowy. Może ona dotyczyć zarówno kosztów naprawy, jak również kosztów sporządzenia medycznej opinia prywatnej przed procesem o błąd medyczny. Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2019 r. III CZP 68/18

poniedziałek, 10 września 2018

Wyrok zadośćuczynienie

Kolejny przykład świadczący, że ubezpieczyciele źle robią doprowadzając do sporów sądowych. W tej sprawie samych kosztów będzie ponad 25.000 zł. (jak nie będzie apelacji). Odsetek za opóźnienie? Sporo... na pewno powyżej 50.000 zł. Jak myślicie, czy pracownicy ubezpieczycieli przejmują się tym? Myślę, że nie - przecież nie płacą ze swoich, a prezes i tak będzie miał premię :(

poniedziałek, 2 marca 2015

Wytyczne KNF do likwidacji szkód

16.12.2014 r. KNF wydał Wytyczne dotyczące likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych. Jedna z nich stanowi: Wytyczna 16 Zakład ubezpieczeń powinien ustalić świadczenie z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, w wysokości uwzględniającej celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli zakład ubezpieczeń wykaże, że dokonana naprawa doprowadziła do wzrostu wartości pojazdu, w stosunku do jego wartości sprzed zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego objętego umową, może on pomniejszyć wartość świadczenia o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi. Cały dokument tutaj: http://www.knf.gov.pl/Images/wytyczne_dotyczace_likwidacji_szkod_z_ubezpieczen_komunikacyjnych_tcm75-40006.pdf

wtorek, 8 kwietnia 2014

Jak PZU S.A. realizuje prawomocne wyroki sądowe.

Kilka dni temu zwrócił się do mnie o pomoc poszkodowany, który w wypadku z 1995 r. odniósł bardzo poważne obrażenia ciała. Kilka lat po wypadku za pośrednictwem innego pełnomocnika procesowego wniósł pozew do sądu, który został uwzględniony przez sąd niemalże w 100%. Sąd zasądził m. in. rentę z tytułu utraconego dochodu w wysokości 667,46 zł. Sąd w uzasadnieniu wyroku wyraźnie sprecyzował, że kwota 667,46 zł. nie obejmuje dobrowolnie wypłacanej przez PZU S.A. kwoty 474 zł. Wysokość renty z tego tytułu powinna wynosić więc: 667,46 zł. + 474 zł. = 11.41,46 zł. Ówczesny pełnomocnik zainkasował kwotę za prowadzenie sprawy i zakończył współprace z klientem. Sam klient - nieświadomy - przez ponad 7 lat otrzymywał rentę o 474 zł. miesięcznie niższą. Kwota za 9 lat to ok. 40.000 zł. Dopiero jego pismo wysłane w 2013 r. spowodowało podwyższenie renty do prawidłowej kwoty, ale bez wyrównania za 7 lat! Obecnie można wystąpić o wyrównanie jedynie za 3 lata... PZU S.A., który przegrał proces, świadomie wykorzystał nieświadomość poszkodowanego i przez wiele lat nie płacił renty w prawidłowej/zasądzonej wysokości.... Jak wskazuje powyższe, PZU S.A. dba o interesy poszkodowanych!

wtorek, 28 stycznia 2014

Uwaga na nierzetelne firmy odszkodowawcze - Auxilia Sp. z o. o.

Decyzją z dnia 06.11.2013 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, iż Auxilia” Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu stosuje praktyki naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, polegające na reklamowaniu świadczonych przez siebie usług pośrednictwa w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych za pomocą haseł o treści: „o 70 % wyższe odszkodowanie niż u konkurencji” oraz „97,7 % wygranych spraw”, przy czym podane wartości zostały obliczone na podstawie nierzetelnych danych, które to działanie może wprowadzać konsumentów w błąd co do rzeczywistej skuteczności działania „Auxilia” Sp. z o.o., co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową, opisaną w art. 5 ust. 1 i ust. 2 pkt 2, w związku z art. 4 ust. 1 i ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. Nr 171, poz. 1206).

Rada dla wszystkich poszkodowanych: nie ufać sloganom reklamowym, które w większości przypadków są zapewne nieprawdziwe. Lepiej osobiście poznać swojego pełnomocnika lub przynajmniej uzyskać polecenie osoby zaufanej.

Pełna treść decyzji tutaj.


środa, 20 listopada 2013

SOKiK: w ubezpieczeniach także poszkodowany jest konsumentem

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów orzekł, że nie tylko osoba kupująca polisę, ale także poszkodowana jest konsumentem. Ta decyzja wywróci branżę do góry nogami – czytamy w „Pulsie Biznesu”. Dotąd, według przyjętej przez ubezpieczycieli praktyki, konsumentami są tylko osoby, które kupują polisy. Statusu takiego nie mają osoby, którym należy się odszkodowanie lub świadczenie z polisy. Tym samym nie są oni chronieni prawem jako konsumenci i skazani na łaskę ubezpieczycieli. Teraz sąd nadał poszkodowanym status konsumenta, w związku z czym będą oni mogli zwracać się o pomoc do UOKiK, który będzie karał ubezpieczycieli za ich praktyki wobec osób poszkodowanych. Urząd będzie mógł nakładać na ubezpieczycieli wielomilionowe kary i zakazywać im stosowania praktyk, które uznana za niedozwolone. Decyzję sądu można porównać do otwarcia bram piekielnych – powiedział gazecie przedstawiciel jednego z dużych ubezpieczycieli majątkowych. (pap)

czwartek, 29 sierpnia 2013

800 tysięcy zadośćuczynienia dla rowerzysty

800.000,00 zł. zadośćuczynienia ma zapłacić gmina Poraj (Śląskie) po wypadku rowerzysty, który przed kilkoma laty wjechał w dziurę w drodze, doznając poważnych obrażeń. Sąd uznał, że winę za wypadek ponosi zarządca drogi, który nie dopełnił obowiązków w zakresie jej utrzymania. Ubezpieczyciel gminy dobrowolnie zapłacił 200.000 zł., tyle ile wynosiła suma ubezpieczenia. Po latach procesu sąd zasądził dodatkowe 600.000 zł., co wraz z odsetkami i dotychczasową wypłatą dały prawie 1 milion.

piątek, 26 kwietnia 2013

Niezwykła opieszałość UFG - ciąg dalszy cz. 3

To już 190 dni od daty zgłoszenia szkody do UFG za pośrednictwem PZU S.A. i chyba 4 termin, w którym UFG zobowiązał się do zajęcia stanowiska. Niestety całkowicie sparaliżowana poszkodowana nadal nie otrzymała nawet 1 zł. odszkodowania. Co więcej, nawet nie wie, czy w ogóle je otrzyma. Jest zdana tylko na siebie. Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy pracownicy UFG mogą żyć ze świadomością dalszego krzywdzenia osób poszkodowanych, to już wiecie - mogą i nic sobie z tego nie robią!!! Czy mogą spać spokojnie po nocach - mam złudną nadzieję, że nie. Finalnie sprawa trafiła do sądu, który rozstrzygnie spór.

piątek, 19 kwietnia 2013

Niezwykła opieszałość UFG - ciąg dalszy cz. 2

6 miesięcy od daty zgłoszenia szkody do UFG i nadal fundusz nie potrafi zająć stanowiska. W moim subiektywnym odczuciu można go porównać do najbardziej opieszałych zakładów ubezpieczeń. Na nic zdają się prośby poszkodowanej o przyśpieszenie wypłaty odszkodowania z uwagi na brak środków do życia (przypomnę, że poszkodowana jest osobą prawie całkowicie sparaliżowaną). Na co idą składki z naszych ubezpieczeń OC? Czy tylko na wypłaty dla niekompetentnych pracowników, w tym w szczególności dla zajmujących najwyższe stołki? Do refleksji...

wtorek, 16 kwietnia 2013

Przypadek z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Janusza Korczaka w Słupsku

W jednej z prowadzonych spraw zgłosiliśmy roszczenie do w/w szpitala, którego początkowa treść brzmiała następująco: "...w związku ze zdiagnozowaniem u poszkodowanego przepukliny brzusznej został planowo przyjęty na Oddział Chirurgiczny Ogólny Chirurgii Naczyniowej i Onkologicznej WSS w Słupsku, na którym przebywał w dniach od ..... r.

Przed zabiegiem (przy podpisywaniu zgody na hospitalizację) poszkodowany pacjent został poinformowany, że przepuklina jest rozległa i może być wykonana tradycyjną metodą. Była to przepuklina brzuszna. W dniu ..... wykonano zabieg, jak się później okazało metodą laparoskopową.

Przed zabiegiem w dniu ..... wykonano morfologię, jonogram, glikemię, RTG, EKG serca oraz określono grupę krwi. Nie stwierdzono żadnych istotnych dodatkowych schorzeń przed operacją. Na podstawie przeprowadzonych badań prowadzący lekarz uznał, iż nie ma żadnych przeszkód aby przedmiotowy zabieg wykonać techniką laparoskopową.

Po operacji, już w nocy z ..... poszkodowany zgłaszał silne bóle miejsca operowanego. Po czterech dniach stan zdrowia na tyle się pogorszył, że lekarz zlecił wykonanie zdjęcia rentgenowskiego (zbyt późno). Wykazało ono niedrożność jelit i problemy z płynami w jelitach. Konieczna była kolejna operacja – w trybie pilnym. Podczas operacji stwierdzono perforację jelita cienkiego. Nastąpiło zapalenie otrzewnej. Część jelita cienkiego była martwa i trzeba było jego odcinek usunąć, a następnie przeprowadzić jego zespolenie. Siateczka przepuklinowa założona podczas laparoskopii została usunięta. Przepuklina ze względu na stan zapalny została jedynie zszyta.

Trzy miesiące później, tj. w dniu ..... poszkodowany został przyjęty do Szpitala Powiatu Bytowskiego, gdzie w dniu ..... zoperowano przepuklinę blizny pooperacyjnej. Podczas pobytu stwierdzono wcześniejsze jatrogenne uszkodzenie jelita.

Szpital ustami pełnomocnika przysłał odpowiedź zawężoną do 1 zdania, o braku uznania własnej odpowiedzialności. Nie wskazał nawet czy posiada ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w związku ze świadczonymi usługami.

Ostrzeżenie do potencjalnych pacjentów: przed zabiegiem/operacją medyczną sprawdzajcie czy szpital ma polisę OC. Z niej znacznie łatwiej jest uzyskac ewentualne odszkodowanie.

poniedziałek, 18 marca 2013

Niezwykła opieszałość UFG - ciąg dalszy

Po wielu miesiącach rozpatrywania sprawy Pani Prezes UFG ponownie zajęła odmowne stanowisko zgodne z maksymą urzędu, którego funkcje prezesa piastuje, tj. "chronić poszkodowanych". Pomimo wcześniejszych zapewnień: "Nie przyjmiemy odpowiedzialności, ale wypłacimy świadczenie mając na uwadze ochronę Poszkodowanej" - odmówiono wypłaty odszkodowania. Decyzja ta skłoniła mnie do przybliżenia czytelnikom bloga szczegółów sprawy.

Postępowanie karne w sprawie tragicznego wypadku, jakiemu uległa poszkodowana (całkowicie sparaliżowana w następstwie wypadku), zostało umorzone. Kierowca pojazdu, którym poruszała się moja klientka został uniewinniony. Domniemany sprawca tego tragicznego zdarzenia nie został ustalony (ustalenia sądu i biegłych). Dlatego też w mojej ocenie właściwym do wypłaty odszkodowania powinien być UFG, a to na podstawie art. 98 ust. 1 pk. 1 i 2 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. 18.10.2012 r. : "Do zadań Funduszu należy zaspokajanie roszczeń z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2, w granicach określonych na podstawie przepisów rozdziałów 2 i 3, za szkody powstałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej: 1) na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości"

18.10.2012 r. wystosowałem więc pismo do UFG za pośrednictwem PZU S.A. Przez pierwsze 1,5 miesiąca sprawa leżała w PZU, który powinien przeprowadzić postępowanie likwidacyjne i przesłać akta do UFG. Fundusz otrzymał akta na początku grudnia 2012 r. Po miesiącu otrzymałem pismo UFG z odmową przyjęcia odpowiedzialności z powodu braku zwolnienia się z odpowiedzialności kierowcy pojazdu, którym poruszała się poszkodowana. Każdy prawnik wie, że odpowiedzialność cywilna nie jest tożsama z odpowiedzialnością karną a uniewinnienie domniemanego sprawcy w procesie karnym nie oznacza braku jego odpowiedzialności cywilnej. Niemniej w niniejszej sprawie sąd oparł swoje orzeczenie m. in. na podstawie opinii biegłego, który dopuścił wersję zdarzenia podawaną przez tego kierowcę. Zgodnie z nią - winnym spowodowania wypadku był kierowca nieustalonego pojazdu, który zjechał na pas ruchu właściwy dla pojazdu, którym poruszała się poszkodowana, w czego następstwie kierowca tego pojazdu zmuszony był zjechać na pobocze (wpadł w poślizg i uderzył w drzewo)...

Ponieważ w sprawie karnej sąd ustalił, że sprawca nie został zidentyfikowany a ustawodawca wprowadził w życie w/w przepis, uznałem że sprawa będzie z założenia prosta. Niestety myliłem się. Być może powodem takiego stanowiska UFG jest wysokość wniesionych roszczeń (znacznie powyżej 1 mln. zł.). Obecnie jestem prawie o tym przekonany, gdyż za 2012 r. UFG wypłacił jedynie ok. 68 mln. świadczeń. Roszczenia poszkodowanej stanowią więc ok. 1/50 wszystkich wypłaconych odszkodowań w 2012 r.!

W trakcie "przepychanek" z UFG zapytałem się więc o ich interpretację tego zapisu: "Dlaczego w wymienionym artykule dosłownie podane jest: na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości...."? Zamiast odpowiedzi otrzymałem kolejne pismo informujące o przesłaniu akt do ubezpieczyciela pojazdu, którym kierowała osoba uznana za niewinną... Oczywiście ubezpieczyciel tego pojazdu również nie przyjął odpowiedzialności za skutki tego tragicznego zdarzenia. Konieczne będzie skierowanie sprawy do sądu, która będzie toczyć się minimum rok czasu. Do tego tez okresu poszkodowana pozostanie bez środków do życia...

UFG powinien chronić interesy poszkodowanych. My wszyscy - płatnicy składek OC - pośrednio przecież finansujemy budżet UFG oraz uposażenia jego pracowników. Widocznie na pensje nie brakuje pieniędzy, ale na odszkodowania już tak.

I część artykułu tutaj

Michał Pietrykowski

środa, 6 marca 2013

Niezwykła opieszałość UFG

Misja UFG to podobno "chronić poszkodowanych". Ładne słowa, w żadnym stopniu nie respektowane przez Fundusz, który powinien zajmować się wypłatą odszkodowań niewinnym ofiarom wypadków - spowodowanych przez nieubezpieczonych właścicieli pojazdów oraz nieubezpieczonych rolników. Przeciętne oczekiwanie na wypłatę odszkodowania z UFG w prowadzonych przez nas sprawach to prawie 5 miesięcy. Sama akceptacja decyzji przez Panią Prezes Elżbietę Wanat - Połeć zajmuje minimum tydzień. Widocznie Pani Prezes ma ważniejsze sprawy na głowie aniżeli dbanie o interesy poszkodowanych. W takich przypadkach należy zadać sobie pytanie: czy gdyby Pani Prezes uległa tragicznemu wypadkowi, była zmuszona do spędzenia reszty życia na wózku inwalidzkim - czy jej nastawienie uległoby zmianie...? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że osoba zajmująca tak ważne stanowisko powinna posiadać nie tylko kompetencje ale również, a może w szczególności, także empatię. Opiszcie własne doświadczenia z UFG w komentarzach.

poniedziałek, 22 października 2012

500.000,00 zł. za tragiczny błąd medyczny

500 tysięcy zł zadośćuczynienia z odsetkami i ponad 2,5 tys. zł miesięcznej renty przyznał sąd dziewięcioletniemu Jakubowi Smacha od szpitala w Golubiu-Dobrzyniu. Jeszcze żadna lecznica w byłym woj. toruńskim nie zapłaciła tyle za zaniedbania przy porodzie "Stan [chłopca] jest tak ciężki i doznany rozmiar cierpień tak duży, że trudno nawet to opisać. (...) Nie miał [on] możliwości skorzystania z życia, nie zaznał żadnej przyjemności, a jedyne co odczuwał, to ból" - w tych dwóch zdaniach uzasadnienia wyroku sędzia Małgorzata Kończal z toruńskiego sądu okręgowego w zasadzie zawarła wszystko, co przemawiało za zasądzeniem od golubskiego szpitala jednej z najwyższych kwot zadośćuczynienia w kraju. Więcej... http://torun.gazeta.pl/torun/1,35576,10108603,Rekordowe_zadoscuczynienie_od_szpitala_za_stracone.html#ixzz2A17qna2w

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Zwrot kosztów pełnomocnika poszkodowanego w postępowaniu odszkodowawczym

Jak informuje Rzecznik Ubezpieczonych, na zagadnienie prawne: „Czy w świetle art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) oraz art. 361 k.c., poniesiony na etapie postępowania przesądowego koszt zastępstwa poszkodowanego przez pełnomocnika wobec zakładu ubezpieczeń podlega kompensacji w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych ?" Sąd Najwyższy w dniu 13 marca 2012 r. podjął uchwałę (sygn. akt III CZP 75/11) o następującej treści: „Uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową, podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Dz.U. Nr 124 poz. 1152 z późn. zm.)" .

Amortyzacja części - uchwała Sądu Najwyższego

Na stronie Rzecznika Ubezpieczonych pojawiła się informacja o podjętej Uchwale SN w związku z zagadnieniem prawnym wystosowanym przez Rzecznika: „Czy w świetle art. 363 § 1 k.c. w związku z 361 § 2 k.c., poszkodowany dochodzący roszczenia w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych może domagać się w przypadku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, w którym zachodzi konieczność wymiany uszkodzonych części, aby należne odszkodowanie zostało ustalone w oparciu o ceny nowych części bez potrąceń amortyzacyjnych ?" Sąd Najwyższy w dniu 12 kwietnia 2012 r. podjął uchwałę (w sprawie sygn. akt III CZP 80/11) o następującej treści: „Zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi."

czwartek, 24 listopada 2011

Zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego dla każdego

Na stronie Rzecznika Ubezpieczonych podana została informacja o podjęciu przez Sąd Najwyższy w dniu 17 listopada br. w sprawie z wniosku Rzecznika Ubezpieczonych uchwały (sygn. akt III CZP 05/11) o następującej treści:
„Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej."

Zgodnie ze stanowiskiem SN, które wyznacza linię orzeczniczą, zakłady ubezpieczeń nie mogą odmawiać zwrotu poniesionych kosztów najmu pojazdu zastępczego przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej z tego powodu, że w miejscu zamieszkania poszkodowanego funkcjonuje komunikacja publiczna i w związku z tym na czas likwidacji szkody poszkodowany winien poruszać się tymi środkami transportu. Osoby, którym odmówiono w ten sposób wypłaty odszkodowania mogą zwracać się do ubezpieczycieli o zapłatę odszkodowania wraz z odsetkami za opóźnienie...

Ponadto na stronie UOKiK można zapoznać się z decyzjami Urzędu, nakładającymi kary na PZU S.A. oraz Uniqa za stosowanie niedozwolonych praktyk: PZU Uniqa

środa, 2 listopada 2011

Kradzież pojazdu - ciąg dalszy...

Kilka dni temu zapadł kolejny wyrok sądowy przeciwko TUiR Warta S.A., która w 2009 r. odmówiła wypłaty odszkodowania za kradzież pojazdu sprowadzonego zza granicy. Powodem zajętego stanowiska była rzekomo sfałszowana umowa zakupu pojazdu. Sąd zdecydował jednak inaczej niż ubezpieczyciel i zasądził na rzecz poszkodowanego kwotę bliską 100% wartości przedmiotu sporu. Jak się okazuje stanowiska ubezpieczycieli w podobnych sprawach, a jest ich wiele, wcale nie muszą być prawidłowe.

piątek, 2 września 2011

Rekordowe zadośćuczynienie za błąd medyczny.

500 tysięcy zł zadośćuczynienia z odsetkami i ponad 2,5 tys. zł miesięcznej renty na zwiększone potrzeby przyznał sąd dziewięcioletniemu Jakubowi Smacha od szpitala w Golubiu-Dobrzyniu. Jest to jedno z najwyższych zadośćuczynień zasądzonych za błąd medyczny.

Pozwany w trakcie rozprawy podniósł zarzut przedawnienia roszczeń, ale sąd uznał ten zarzut za godzący w zasady sprawiedliwości i uczciwości społecznej, a tym samym jest nadużyciem prawa.

Więcej... http://torun.gazeta.pl/torun/1,48723,10108603,Rekordowe_zadoscuczynienie_od_szpitala_za_stracone.html#ixzz1WmCIHrFh


Wyrok na razie nie jest prawomocny.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń.

poniedziałek, 23 maja 2011

Błędy lekarskie - będzie łatwiej - kontynuacja.

Dochodzenie odszkodowania lub zadośćuczynienia za niewłaściwe leczenie, bez konieczności występowania na drogę sądową, umożliwi nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, którą w środę podpisał prezydent. Bronisław Komorowski podpisał tego samego dnia również wchodzącą w skład rządowego pakietu zdrowotnego ustawę likwidującą staż lekarski i zmieniającą system kształcenia medyków oraz ustawę mającą umożliwić zapis do lekarza on-line.

Do tej pory dochodzenie odszkodowania lub zadośćuczynienia za niewłaściwe leczenie jest możliwe tylko poprzez proces sądowy z powództwa cywilnego. Takie sprawy w sądzie trwają zwykle kilka lat. Zgodnie z nowelizacją uzyskanie odszkodowania lub zadośćuczynienia będzie możliwe na drodze administracyjnej - jak podkreśla resort zdrowia - w czasie około siedmiu miesięcy.

Odszkodowania będą dotyczyć tylko szkód związanych z opieką szpitalną w Polsce. Komisja wojewódzka do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych nie będzie ustalać wysokości odszkodowania. W skład komisji wejdą specjaliści z dziedzin medycyny i prawa, organizacji pacjentów, Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta.

Wniosek o odszkodowanie będzie można kierować do wojewódzkiej komisji przez rok od dnia, w którym pacjent dowiedział się o uszkodzeniu ciała lub "rozstroju zdrowia". Dotyczy to także sytuacji, gdy rodzina składa wniosek po śmierci pacjenta. Termin ten nie może być jednak dłuższy niż trzy lata od dnia, w którym nastąpiło uszkodzenie ciała lub śmierć.

Propozycję odszkodowania ma przedstawić zakład ubezpieczeń, który zawarł umowę ze szpitalem, w którym doszło do błędu medycznego. Zamiast odszkodowania możliwa będzie renta. Osoby ubiegające się o odszkodowanie będą mogły uzyskać: do 300 tys. zł w przypadku śmierci pacjenta (dla spadkobiercy) i 100 tys. zł w przypadku uszczerbku na zdrowiu (dla pacjenta). Wysokość renty może wynieść do 3 tys. zł.

Źródło: http://www.lex.com.pl/