poniedziałek, 18 marca 2013

Niezwykła opieszałość UFG - ciąg dalszy

Po wielu miesiącach rozpatrywania sprawy Pani Prezes UFG ponownie zajęła odmowne stanowisko zgodne z maksymą urzędu, którego funkcje prezesa piastuje, tj. "chronić poszkodowanych". Pomimo wcześniejszych zapewnień: "Nie przyjmiemy odpowiedzialności, ale wypłacimy świadczenie mając na uwadze ochronę Poszkodowanej" - odmówiono wypłaty odszkodowania. Decyzja ta skłoniła mnie do przybliżenia czytelnikom bloga szczegółów sprawy.

Postępowanie karne w sprawie tragicznego wypadku, jakiemu uległa poszkodowana (całkowicie sparaliżowana w następstwie wypadku), zostało umorzone. Kierowca pojazdu, którym poruszała się moja klientka został uniewinniony. Domniemany sprawca tego tragicznego zdarzenia nie został ustalony (ustalenia sądu i biegłych). Dlatego też w mojej ocenie właściwym do wypłaty odszkodowania powinien być UFG, a to na podstawie art. 98 ust. 1 pk. 1 i 2 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. 18.10.2012 r. : "Do zadań Funduszu należy zaspokajanie roszczeń z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2, w granicach określonych na podstawie przepisów rozdziałów 2 i 3, za szkody powstałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej: 1) na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości"

18.10.2012 r. wystosowałem więc pismo do UFG za pośrednictwem PZU S.A. Przez pierwsze 1,5 miesiąca sprawa leżała w PZU, który powinien przeprowadzić postępowanie likwidacyjne i przesłać akta do UFG. Fundusz otrzymał akta na początku grudnia 2012 r. Po miesiącu otrzymałem pismo UFG z odmową przyjęcia odpowiedzialności z powodu braku zwolnienia się z odpowiedzialności kierowcy pojazdu, którym poruszała się poszkodowana. Każdy prawnik wie, że odpowiedzialność cywilna nie jest tożsama z odpowiedzialnością karną a uniewinnienie domniemanego sprawcy w procesie karnym nie oznacza braku jego odpowiedzialności cywilnej. Niemniej w niniejszej sprawie sąd oparł swoje orzeczenie m. in. na podstawie opinii biegłego, który dopuścił wersję zdarzenia podawaną przez tego kierowcę. Zgodnie z nią - winnym spowodowania wypadku był kierowca nieustalonego pojazdu, który zjechał na pas ruchu właściwy dla pojazdu, którym poruszała się poszkodowana, w czego następstwie kierowca tego pojazdu zmuszony był zjechać na pobocze (wpadł w poślizg i uderzył w drzewo)...

Ponieważ w sprawie karnej sąd ustalił, że sprawca nie został zidentyfikowany a ustawodawca wprowadził w życie w/w przepis, uznałem że sprawa będzie z założenia prosta. Niestety myliłem się. Być może powodem takiego stanowiska UFG jest wysokość wniesionych roszczeń (znacznie powyżej 1 mln. zł.). Obecnie jestem prawie o tym przekonany, gdyż za 2012 r. UFG wypłacił jedynie ok. 68 mln. świadczeń. Roszczenia poszkodowanej stanowią więc ok. 1/50 wszystkich wypłaconych odszkodowań w 2012 r.!

W trakcie "przepychanek" z UFG zapytałem się więc o ich interpretację tego zapisu: "Dlaczego w wymienionym artykule dosłownie podane jest: na osobie, gdy szkoda została wyrządzona w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości...."? Zamiast odpowiedzi otrzymałem kolejne pismo informujące o przesłaniu akt do ubezpieczyciela pojazdu, którym kierowała osoba uznana za niewinną... Oczywiście ubezpieczyciel tego pojazdu również nie przyjął odpowiedzialności za skutki tego tragicznego zdarzenia. Konieczne będzie skierowanie sprawy do sądu, która będzie toczyć się minimum rok czasu. Do tego tez okresu poszkodowana pozostanie bez środków do życia...

UFG powinien chronić interesy poszkodowanych. My wszyscy - płatnicy składek OC - pośrednio przecież finansujemy budżet UFG oraz uposażenia jego pracowników. Widocznie na pensje nie brakuje pieniędzy, ale na odszkodowania już tak.

I część artykułu tutaj

Michał Pietrykowski

środa, 6 marca 2013

Niezwykła opieszałość UFG

Misja UFG to podobno "chronić poszkodowanych". Ładne słowa, w żadnym stopniu nie respektowane przez Fundusz, który powinien zajmować się wypłatą odszkodowań niewinnym ofiarom wypadków - spowodowanych przez nieubezpieczonych właścicieli pojazdów oraz nieubezpieczonych rolników. Przeciętne oczekiwanie na wypłatę odszkodowania z UFG w prowadzonych przez nas sprawach to prawie 5 miesięcy. Sama akceptacja decyzji przez Panią Prezes Elżbietę Wanat - Połeć zajmuje minimum tydzień. Widocznie Pani Prezes ma ważniejsze sprawy na głowie aniżeli dbanie o interesy poszkodowanych. W takich przypadkach należy zadać sobie pytanie: czy gdyby Pani Prezes uległa tragicznemu wypadkowi, była zmuszona do spędzenia reszty życia na wózku inwalidzkim - czy jej nastawienie uległoby zmianie...? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że osoba zajmująca tak ważne stanowisko powinna posiadać nie tylko kompetencje ale również, a może w szczególności, także empatię. Opiszcie własne doświadczenia z UFG w komentarzach.

poniedziałek, 22 października 2012

500.000,00 zł. za tragiczny błąd medyczny

500 tysięcy zł zadośćuczynienia z odsetkami i ponad 2,5 tys. zł miesięcznej renty przyznał sąd dziewięcioletniemu Jakubowi Smacha od szpitala w Golubiu-Dobrzyniu. Jeszcze żadna lecznica w byłym woj. toruńskim nie zapłaciła tyle za zaniedbania przy porodzie "Stan [chłopca] jest tak ciężki i doznany rozmiar cierpień tak duży, że trudno nawet to opisać. (...) Nie miał [on] możliwości skorzystania z życia, nie zaznał żadnej przyjemności, a jedyne co odczuwał, to ból" - w tych dwóch zdaniach uzasadnienia wyroku sędzia Małgorzata Kończal z toruńskiego sądu okręgowego w zasadzie zawarła wszystko, co przemawiało za zasądzeniem od golubskiego szpitala jednej z najwyższych kwot zadośćuczynienia w kraju. Więcej... http://torun.gazeta.pl/torun/1,35576,10108603,Rekordowe_zadoscuczynienie_od_szpitala_za_stracone.html#ixzz2A17qna2w

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Zwrot kosztów pełnomocnika poszkodowanego w postępowaniu odszkodowawczym

Jak informuje Rzecznik Ubezpieczonych, na zagadnienie prawne: „Czy w świetle art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) oraz art. 361 k.c., poniesiony na etapie postępowania przesądowego koszt zastępstwa poszkodowanego przez pełnomocnika wobec zakładu ubezpieczeń podlega kompensacji w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych ?" Sąd Najwyższy w dniu 13 marca 2012 r. podjął uchwałę (sygn. akt III CZP 75/11) o następującej treści: „Uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową, podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Dz.U. Nr 124 poz. 1152 z późn. zm.)" .

Amortyzacja części - uchwała Sądu Najwyższego

Na stronie Rzecznika Ubezpieczonych pojawiła się informacja o podjętej Uchwale SN w związku z zagadnieniem prawnym wystosowanym przez Rzecznika: „Czy w świetle art. 363 § 1 k.c. w związku z 361 § 2 k.c., poszkodowany dochodzący roszczenia w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych może domagać się w przypadku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, w którym zachodzi konieczność wymiany uszkodzonych części, aby należne odszkodowanie zostało ustalone w oparciu o ceny nowych części bez potrąceń amortyzacyjnych ?" Sąd Najwyższy w dniu 12 kwietnia 2012 r. podjął uchwałę (w sprawie sygn. akt III CZP 80/11) o następującej treści: „Zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi."

czwartek, 24 listopada 2011

Zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego dla każdego

Na stronie Rzecznika Ubezpieczonych podana została informacja o podjęciu przez Sąd Najwyższy w dniu 17 listopada br. w sprawie z wniosku Rzecznika Ubezpieczonych uchwały (sygn. akt III CZP 05/11) o następującej treści:
„Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej."

Zgodnie ze stanowiskiem SN, które wyznacza linię orzeczniczą, zakłady ubezpieczeń nie mogą odmawiać zwrotu poniesionych kosztów najmu pojazdu zastępczego przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej z tego powodu, że w miejscu zamieszkania poszkodowanego funkcjonuje komunikacja publiczna i w związku z tym na czas likwidacji szkody poszkodowany winien poruszać się tymi środkami transportu. Osoby, którym odmówiono w ten sposób wypłaty odszkodowania mogą zwracać się do ubezpieczycieli o zapłatę odszkodowania wraz z odsetkami za opóźnienie...

Ponadto na stronie UOKiK można zapoznać się z decyzjami Urzędu, nakładającymi kary na PZU S.A. oraz Uniqa za stosowanie niedozwolonych praktyk: PZU Uniqa

środa, 2 listopada 2011

Kradzież pojazdu - ciąg dalszy...

Kilka dni temu zapadł kolejny wyrok sądowy przeciwko TUiR Warta S.A., która w 2009 r. odmówiła wypłaty odszkodowania za kradzież pojazdu sprowadzonego zza granicy. Powodem zajętego stanowiska była rzekomo sfałszowana umowa zakupu pojazdu. Sąd zdecydował jednak inaczej niż ubezpieczyciel i zasądził na rzecz poszkodowanego kwotę bliską 100% wartości przedmiotu sporu. Jak się okazuje stanowiska ubezpieczycieli w podobnych sprawach, a jest ich wiele, wcale nie muszą być prawidłowe.